W jednej z gmin powiatu polkowickiego interwencja dotycząca zniszczonego mercedesa doprowadziła policjantów do kolejnego uszkodzonego samochodu. Niedaleko miejsca zgłoszenia funkcjonariusze zauważyli audi objęte ogniem. Łączne straty związane z obiema sprawami oszacowano na co najmniej 155 tysięcy złotych.
W mercedesie wybito osiem szyb, a jego karoseria była porysowana. Straty wynikające z uszkodzenia szyb wyceniono na minimum 5 tysięcy złotych. W przypadku audi śledczy ustalili, że pojazd został oblany benzyną i podpalony. Wartość szkody oszacowano na 150 tysięcy złotych.
Pościg zakończony zatrzymaniem w mieszkaniu
Osoby obecne w pobliżu wskazały policjantom, w którą stronę odszedł mężczyzna mogący mieć związek z pożarem. Mundurowi podążyli za tym tropem do budynku, w którym poczuli woń paliwa. Gdy z jednego z mieszkań dobiegły ich głosy, weszli do środka siłą.
W lokalu zatrzymano 49-letniego mieszkańca powiatu polkowickiego. Był pobudzony, a wyczuwalna od niego woń alkoholu wskazywała, że mógł wcześniej pić.
Mężczyźnie przedstawiono dwa zarzuty dotyczące umyślnego uszkodzenia mienia: jeden związany z szybami mercedesa, drugi z podpaleniem audi. Zatrzymany przyznał się do obu czynów, lecz nie chciał składać wyjaśnień. O jego dalszym losie rozstrzygnie sąd. Przestępstwo określone w art. 288 § 1 Kodeksu karnego jest zagrożone karą od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
Jak postąpić, gdy samochód płonie?
Policja apeluje, by świadkowie podpalenia, dewastacji lub innej groźnej sytuacji najpierw zadbali o własne bezpieczeństwo, a następnie bez zwłoki zadzwonili pod numer alarmowy 112. Dyspozytorowi warto dokładnie wskazać miejsce zdarzenia i opisać to, co się dzieje. Pomocne mogą być również zapamiętane cechy podejrzanej osoby oraz kierunek, w którym się oddaliła.
Do płonącego auta nie należy podchodzić. Nie należy też próbować samodzielnie zatrzymywać osoby podejrzewanej o jego podpalenie.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Polkowicach – Portal polskiej Policji
