Wieczór 2 kwietnia w Kamiennej Górze zaczął się jak każdy inny, ale szybko przybrał dramatyczny obrót. Policjanci zostali wezwani do mieszkania, gdzie miała miejsce niebezpieczna kłótnia podczas spotkania towarzyskiego. Na miejscu zastali 51-letniego mężczyznę, którego obecność wzbudziła alarm, ponieważ kilka dni wcześniej został już zatrzymany za podejrzenie przemocy domowej.
Zakaz, który nie powstrzymał
W poprzednich dniach mężczyzna został objęty zakazem zbliżania się do swojej partnerki oraz musiał opuścić wspólne mieszkanie. Procedura Niebieskiej Karty miała zapewnić kobiecie bezpieczeństwo. Jednak tego wieczoru, pomimo nałożonego zakazu, mężczyzna znalazł się ponownie w jej towarzystwie, co doprowadziło do interwencji policji.
Agresja wobec funkcjonariuszy
Kiedy funkcjonariusze poinformowali go o złamaniu zakazu i konieczności zatrzymania, sytuacja wymknęła się spod kontroli. Mężczyzna nie tylko stał się wulgarny i agresywny, ale również próbował fizycznie zaatakować policjantów, rzucając w nich krzesłem. Dzięki szybkiej reakcji, udało się go obezwładnić i przewieźć do aresztu.
Konsekwencje prawne
Po wytrzeźwieniu, 51-latek usłyszał poważne zarzuty. Odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariuszy, ich znieważenie oraz za złamanie zakazu zbliżania się. Mężczyźnie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, co stanowi przestrogę dla tych, którzy lekceważą prawo i zasady bezpieczeństwa.
Źródło: Bieżące informacje Komenda Powiatowa Policji w Kamiennej Górze
