W Lubinie doszło do incydentu, który pokazuje, jak łatwo można paść ofiarą wyrafinowanego oszustwa telefonicznego. Mężczyzna zgłosił się na policję po tym, jak został wciągnięty w zorganizowaną próbę wyłudzenia pieniędzy. W pierwszej fazie oszustwa odebrał telefon od osoby podającej się za pracownika Poczty Polskiej, która poprosiła o potwierdzenie adresu. Mimo, że początkowo podała błędny numer domu, mężczyzna skorygował go, nieświadomie ujawniając swoje dane.
Pozorny ratunek
Niedługo potem mężczyzna otrzymał kolejny telefon. Tym razem dzwoniący przedstawiał się jako funkcjonariusz Centralnego Biura Śledczego Policji, pracujący rzekomo w lokalnej komendzie. Aby uwiarygodnić swoje słowa, podał imię, nazwisko i numer odznaki. Oszust nakazał rozmówcy, aby nie przerywał połączenia i wprowadził numer 997 na klawiaturze telefonu, co miało potwierdzić jego tożsamość. W rzeczywistości, pozostawał on nadal na linii z przestępcami, którzy przygotowali wcześniej nagranie przypominające policyjny komunikat.
Mrożąca krew w żyłach presja
Rzekomy policjant twierdził, że oszczędności mężczyzny są zagrożone, a bank, w którym trzyma pieniądze, może współpracować z przestępcami. Nakłaniał go do wypłaty dużej sumy, sugerując, że gotówka zostanie oznakowana, aby pomóc w schwytaniu nieuczciwych pracowników banku. Polecił mężczyźnie udać się do placówki bankowej, nie rozłączać rozmowy i nikomu o niej nie mówić. Nawet gdy pracownica banku wielokrotnie pytała o możliwość oszustwa, mężczyzna początkowo zaprzeczał, choć zaczynał mieć wątpliwości.
Decydujący moment
Po opuszczeniu banku presja ze strony oszusta wzrosła, a jego ton stał się agresywny. To skłoniło mężczyznę do przerwania rozmowy i zgłoszenia incydentu na policji. Funkcjonariusze z Lubina przypominają, że prawdziwi policjanci nigdy nie żądają wypłaty pieniędzy ani zaciągania kredytów na potrzeby operacji. Takie działania są ewidentnym znakiem oszustwa.
Kluczowe zasady bezpieczeństwa
Aby uniknąć stania się ofiarą podobnych sytuacji, warto pamiętać o kilku zasadach. Zawsze należy rozłączyć się, naciskając czerwoną słuchawkę, zanim zadzwonimy na Policję, a najlepiej użyć innego telefonu. Nigdy nie należy udostępniać nieznanym rozmówcom danych dotyczących oszczędności, haseł czy kodów bankowych. Osoba dzwoniąca nie powinna być traktowana jako funkcjonariusz tylko na podstawie podanego nazwiska czy numeru odznaki.
Ostrzeżenie dla każdego
Podkomisarz Sylwia Serafin z lubińskiej policji apeluje, aby każdy, kto zetknie się z podobną sytuacją, niezwłocznie zgłaszał próbę oszustwa. Również podkreśla, jak ważne jest przekazywanie tych informacji bliskim, aby chronić ich przed potencjalnymi oszustami, którzy mogą próbować wzbudzić zaufanie, podszywając się pod funkcjonariuszy. Warto się zatrzymać, rozłączyć i dokładnie sprawdzić fakty, zanim podejmie się jakiekolwiek decyzje finansowe.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Lubinie – Portal polskiej Policji
