Zabrał hulajnogę z restauracji i ukrył w piwnicy koleżanki. Oboje usłyszeli zarzuty

Hulajnoga elektryczna zostawiona bez zabezpieczenia w restauracji w Lubaniu stała się łupem złodzieja. Do kradzieży doszło w lipcu. Pojazd znajdował się w holu lokalu, dokąd wprowadził go syn osoby poszkodowanej. Jego wartość oszacowano na 2500 zł.

Policjanci wydziału kryminalnego ustalili później, gdzie może być ukryty jednoślad. Hulajnoga była już zniszczona. Znajdowała się w piwnicy należącej do znajomej podejrzewanego mężczyzny. To ona udostępniała mu pomieszczenie i otwierała je swoim kluczem.

Funkcjonariusze najpierw zatrzymali 40-latka podejrzanego o zabranie pojazdu. Następnie zatrzymana została jego 42-letnia koleżanka.

Mężczyźnie przedstawiono zarzut kradzieży, natomiast kobiecie zarzut paserstwa. Każdemu z zatrzymanych grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.

Sprawa jest również przestrogą dla właścicieli kosztownych przedmiotów. Policja przypomina, że pozostawienie ich bez opieki lub właściwego zabezpieczenia, nawet na krótko, może dać złodziejowi okazję do działania.

Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Lubaniu – Portal polskiej Policji