Sprawa Grzegorza D., który został skazany na 12 lat pozbawienia wolności za brutalne pobicie, które zakończyło się śmiercią, wzbudziła szerokie zainteresowanie opinii publicznej. Jesienią 2023 roku w Brzegu Dolnym doszło do tragicznego incydentu podczas spotkania towarzyskiego. Konflikt między dwoma znajomymi przerodził się w brutalny atak, który zakończył się śmiercią jednej z osób po kilku miesiącach walki o życie w szpitalu.
Przebieg dramatycznych wydarzeń
Do tragicznego zdarzenia doszło w wyniku sprzeczki podczas spotkania towarzyskiego. Agresja Grzegorza D. doprowadziła do poważnych obrażeń mózgu u jego znajomego. Ofiara wymagała natychmiastowej hospitalizacji, jednak mimo wysiłków lekarzy, nie udało się jej uratować. Mężczyzna zmarł po trzech miesiącach, co dodatkowo wstrząsnęło lokalną społecznością.
Proces i wyrok
Podczas procesu sądowego wyszły na jaw szokujące szczegóły dotyczące zachowania oskarżonego. Grzegorz D., który zmieniał zeznania i próbował obarczyć winą funkcjonariuszy policji, został uznany za niewiarygodnego. Sąd, nie mając wątpliwości co do jego winy, skazał go na 12 lat więzienia. Sędzia podkreślił brak wiarygodności wyjaśnień oskarżonego, co miało kluczowe znaczenie przy wydawaniu wyroku.
Reakcje rodziny i dalsze kroki prawne
Matka ofiary pełniła rolę oskarżyciela posiłkowego i wyraziła swoje niezadowolenie z wysokości kary, mimo że uznała ją za adekwatną. Pragnęła jednak surowszej kary dla sprawcy, odzwierciedlającej cierpienie jej syna. Dodatkowo, Grzegorz D. został zobowiązany do zapłaty zadośćuczynienia w wysokości 200 tysięcy złotych oraz poddania się terapii uzależnienia od alkoholu po zakończeniu kary pozbawienia wolności. Obrońca skazanego już zapowiedział złożenie apelacji od wyroku.