W połowie stycznia 2026 roku na jednej z autostrad doszło do incydentu, który przyciągnął uwagę funkcjonariuszy drogówki. Uwagę ich zwrócił pojazd marki Kia, który poruszał się z prędkością znacznie przekraczającą dopuszczalne limity. Kierujący pojazdem 42-letni mężczyzna, jechał z prędkością o 47 km/h wyższą od dozwolonej, co było pierwszym z wykroczeń, które popełnił tego dnia.
Kontrola drogowa i nieoczekiwane odkrycie
Podczas przeprowadzanej kontroli, policjanci szybko zorientowali się, że nie jest to jedyne wykroczenie popełnione przez kierowcę. Funkcjonariusze wyczuli od niego silną woń alkoholu, co skłoniło ich do przeprowadzenia testu alkomatem. Wynik badania był jednoznaczny: kierowca miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie, co potwierdziło jego nietrzeźwość.
Problemy z prawem i konsekwencje
Przeprowadzone przez policjantów sprawdzenie w bazach danych ujawniło, że mężczyzna miał decyzję o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami. W związku z tym, natychmiast został wykluczony z ruchu drogowego, a jego pojazd zabezpieczono. Za przekroczenie prędkości nałożono na niego mandat w wysokości 1000 złotych oraz 11 punktów karnych. Ostatecznie jednak, przed sądem będzie musiał tłumaczyć się ze znacznie poważniejszych zarzutów, takich jak prowadzenie pojazdu mimo cofniętych uprawnień oraz w stanie nietrzeźwości, za co grozi kara pozbawienia wolności nawet do trzech lat.
Apel policji do kierowców
Policja nieustannie przypomina kierowcom o konieczności zachowania rozwagi i przestrzegania przepisów ruchu drogowego. Autostrady i drogi ekspresowe, choć zaprojektowane do szybszej jazdy, wymagają pełnej odpowiedzialności od kierowców. Alkohol za kierownicą, nadmierna prędkość oraz lekceważenie prawa to czynniki, które mogą prowadzić do nieodwracalnych tragedii. Funkcjonariusze kontynuują działania w ramach akcji „Bezpiecznie po autostradzie i ekspresówce”, podkreślając, że nie będzie taryfy ulgowej dla łamiących prawo.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Złotoryi
