Pod koniec lutego we Wrocławiu doszło do incydentu, który przyciągnął uwagę miejscowej policji. 40-letni mieszkaniec tego miasta został zatrzymany po tym, jak przez dwa tygodnie jeździł skradzionym samochodem, nie posiadając uprawnień do kierowania pojazdami. Jak wynika z ustaleń policji, mężczyzna zauważył niezamknięty pojazd i postanowił go przywłaszczyć.
Skuteczna akcja policji
Funkcjonariusze z Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu niezwłocznie rozpoczęli działania mające na celu odnalezienie skradzionego pojazdu. Ich operacyjna praca pozwoliła na szybkie namierzenie sprawcy i jego zatrzymanie. Zaskakujące było to, co odkryli w trakcie przeszukania samochodu.
Nie tylko kradzież samochodu
Podczas kontroli pojazdu okazało się, że poza samym faktem kradzieży, 40-latek miał przy sobie dwie torebki z nielegalnymi substancjami – marihuaną i amfetaminą. Podejrzewa się, że mężczyzna mógł prowadzić pojazd pod ich wpływem, dlatego pobrano od niego krew do dalszych badań. Nie wyklucza się dodatkowych zarzutów związanych z tym aspektem sprawy.
Seria przestępstw
Śledztwo ujawniło, że zatrzymany mężczyzna miał już na swoim koncie inne przestępstwa. Wcześniej dopuścił się kradzieży w jednej z wrocławskich przychodni, gdzie, wykorzystując nieuwagę personelu, ukradł portfel wraz z kartą płatniczą, którą następnie posłużył się kilkukrotnie do nieuprawnionych wypłat.
Konsekwencje prawne
Za swoje czyny mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży, kradzieży z włamaniem i posiadania narkotyków, za co grozi mu do 10 lat więzienia. Dodatkowo, za prowadzenie pojazdu bez uprawnień, może zostać ukarany grzywną do 30 tysięcy złotych oraz zakazem prowadzenia pojazdów na okres od 6 miesięcy do 3 lat. Te surowe kary mają na celu odstraszenie innych od podobnych przestępstw.
Źródło: Bieżące informacje Komenda Miejska Policji we Wrocławiu
