Na początku marca tego roku w Miliczu doszło do serii kradzieży z włamaniem do samochodów, które wywołały falę niepokoju wśród mieszkańców. Pierwsze zgłoszenie dotyczyło incydentu przy Bulwarze Jana Pawła II, gdzie z zaparkowanego BMW zniknęła damska torebka zawierająca telefon komórkowy, gotówkę, karty bankomatowe oraz dokumenty. Właścicielka szacuje straty na ponad 1300 złotych.
Seria włamań w Miliczu
Nie minęło wiele czasu, a podobne zdarzenia miały miejsce jeszcze dwukrotnie. Kolejnym celem złodzieja stało się Volvo zaparkowane przy ulicy Mickiewicza, z którego zniknęła skrzynka narzędziowa warta 700 złotych. Następnie, z dostawczego Fiata Doblo zaparkowanego w pobliżu Rynku, skradziono samochodowy przyrząd diagnostyczny.
Intensywne śledztwo policji
Miliccy policjanci z Wydziału Kryminalnego niezwłocznie podjęli działania, aby ustalić tożsamość sprawcy. Ich starania szybko przyniosły efekt. Ustalono, że za serią włamań stoi 40-letni mieszkaniec powiatu lubińskiego, który wcześniej był już notowany za kradzieże w lokalnych sklepach.
Zatrzymanie podejrzanego
7 kwietnia, we wczesnych godzinach rannych, funkcjonariusze pojawili się w miejscu zamieszkania podejrzanego. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Miliczu. W trakcie przeszukania policjanci odzyskali skradzioną skrzynkę narzędziową, którą odnaleziono w jednym z krotoszyńskich lombardów.
Rozszerzenie śledztwa
Podczas dochodzenia wyszło na jaw, że podejrzany nie ograniczał się wyłącznie do włamań do samochodów. Pod koniec lutego dopuścił się również kradzieży markowego alkoholu z jednego z milickich marketów. Wartość tej butelki przekraczała 1000 złotych.
Przyszłość sprawcy
Za popełnione przestępstwa mężczyźnie grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Postępowanie w tej sprawie jest nadal w toku, a miliccy policjanci pod nadzorem prokuratora starają się ustalić wszystkie szczegóły dotyczące działalności zatrzymanego.
Źródło: Bieżące informacje Komenda Powiatowa Policji w Miliczu
