Policjantki uratowały życie dzięki błyskawicznej reakcji na wybuch w Prusicach

W piątkowe popołudnie, 30 grudnia, w Prusicach doszło do niebezpiecznego zdarzenia, które postawiło na nogi lokalne służby ratunkowe. Mieszkaniec jednego z budynków, zaniepokojony głośnym hałasem, który przypominał wybuch, natychmiast zawiadomił trzebnicką policję. Opisując incydent, wskazał, że dym unosi się z podłogi w pobliżu komina jego mieszkania, a jego sąsiad, właściciel pieca, nie odpowiada na wezwania oraz pukanie do drzwi.

Natychmiastowa reakcja policji

Po zgłoszeniu, funkcjonariusze policji szybko przybyli na miejsce zdarzenia, by ocenić sytuację. Na miejscu potwierdzono obecność dymu oraz brak kontaktu z mieszkańcem jednego z lokali. Z uwagi na potencjalne zagrożenie życia, policjantki zdecydowały się otworzyć drzwi siłowo. Wewnątrz znaleziono mężczyznę, który spał nieświadomy zajścia. 52-latek nie zdawał sobie sprawy ani z hałasu, ani z obecności służb ratunkowych.

Interwencja straży pożarnej

Do działań włączyła się również straż pożarna, której zadaniem było ustalenie źródła problemu. Po przeszukaniu mieszkania strażacy odkryli, że prawdopodobnie doszło do wybuchu zbiornika będącego częścią instalacji centralnego ogrzewania. Dzięki szybkiej reakcji zarówno mieszkańca, jak i służb ratunkowych, sytuacja została szybko opanowana, a nikt nie odniósł obrażeń.

Współpraca kluczem do sukcesu

Zdarzenie to jest kolejnym przykładem, jak istotne jest natychmiastowe działanie i dobra koordynacja działań różnych służb w sytuacjach zagrożenia. Dzięki czujności sąsiada i profesjonalizmowi interweniujących policjantów oraz strażaków, udało się uniknąć potencjalnie tragicznych konsekwencji. Zdarzenie przypomina o znaczeniu czujności w codziennym życiu i konieczności szybkiego reagowania na nietypowe sytuacje.

Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Trzebnicy